Can’t Do With, Can’t Do Without: The Use of Private Military Contractors in U.S. War Efforts

privatemilitary

Image Retrieved From: https://www.economist.com/business/2013/11/23/beyond-blackwater

Can’t Do With, Can’t Do Without: The Use of Private Military Contractors in U.S. War Efforts

By Ellie Stanton and Josh Frank

Introduction – Josh Frank

As militarized conflict in the Middle East continues, notably in Afghanistan, global powers present in the region are exploring alternative methods to using national aries abroad. Podczas gdy stacjonowanie wojsk za granicą w celu prowadzenia wojny międzypaństwowej jest normą, wojna wewnątrzpaństwowa lub domowa może wymagać innych strategii, aby poradzić sobie z taktyką walki partyzanckiej stosowaną przez powstańców w niestabilnych politycznie krajach. W tym celu państwa coraz częściej korzystają z usług prywatnych wojskowych firm ochroniarskich (private military security contractors, PMSC). Żołnierze ci, zamiast być zatrudniani bezpośrednio przez rząd danego państwa, są częścią prywatnego kolektywu, opłacanego za wykonywanie zadań związanych z bezpieczeństwem w krajach objętych konfliktem. Blackwater, godna uwagi firma PMSC, była szeroko wykorzystywana w Iraku na początku i w połowie XXI wieku. Od 2009 roku amerykańskie operacje wojskowe w Iraku i Afganistanie zwiększyły stosunek liczby kontraktorów do liczby żołnierzy amerykańskich z 1:1 do 3:1. Od tego czasu wykorzystanie PMSC znacznie spadło, ale nowe propozycje dla rządów Stanów Zjednoczonych i Afganistanu zmierzają do przywrócenia PMSC w Afganistanie, co niesie ze sobą istotne obawy dotyczące sprawiedliwego użycia siły w działaniach wojennych, a także traktowania cywilów w krajach objętych konfliktem.

Podsumowanie – Ellie Stanton

Gdy wyborcy wzywają do zakończenia nieustannej wojny, niektórzy politycy obiecują powrót wojsk do domu. Od czasu swojej inauguracji, prezydent Trump wycofał wojska amerykańskie z północnej Syrii, Afganistanu, a wkrótce także z Afryki Wschodniej. Wycofanie wojsk odbywa się jednak bez ustępstw i pozostawia w wielu z tych regionów niestabilność i utrzymującą się próżnię władzy. Stephen Townsend, amerykański generał, twierdzi, że te krótkowzroczne wady zagrażają bezpieczeństwu narodowemu i paraliżują zdolność aktorów zewnętrznych do wykonywania ich misji. Dla Stanów Zjednoczonych i wielu innych międzynarodowych rządów prywatne firmy ochroniarskie, takie jak Academi (wcześniej znane jako Blackwater), stanowią skuteczny, ale kosztowny substytut amerykańskich wojsk. Dla Organizacji Narodów Zjednoczonych i grup broniących praw człowieka, te PSMC stanowią rosnące zagrożenie dla bezpieczeństwa ludności cywilnej i stabilności regionu, powołując się na bezkarność niepaństwowych aktorów zbrojnych.

Global Outlook – Josh Frank

ONZ i grupy broniące praw człowieka

Wiele międzynarodowych organizacji broniących praw człowieka, takich jak Organizacja Narodów Zjednoczonych i Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża, potępiło wykorzystanie PMSC w działaniach wojennych. Obie organizacje wyrażają obawy co do zgodności PMSC z międzynarodowym prawem humanitarnym, jako że te prywatne firmy nie mają takiego nadzoru i środków odpowiedzialności, jak państwowy personel wojskowy. W oświadczeniu dla radia ONZ rzecznik powiedział: „Istnieje obawa, że niekoniecznie będą one… zgodne z „, zasadami prowadzenia działań wojennych, o których mowa w Konwencji Genewskiej. Podczas gdy wojsko Stanów Zjednoczonych posiada mechanizmy zapewniające nadzór, takie jak możliwość postawienia przed sądem wojennym jako karę za przestępstwa popełnione na polu walki, mechanizmy te są trudniejsze do zastosowania w przypadku PMSC ze względu na ich większy stopień oddzielenia od rządu. W związku z tym, kary za przestępstwa popełnione na rzecz tych kontrahentów mogą być wymierzane powoli, jeśli nie niemożliwe. Kwestie te wyszły na jaw po tym, jak kontrahenci pracujący dla Blackwater, prywatnej firmy wojskowej, zmasakrowali ponad 14 cywilów na placu Nisour w Bagdadzie w 2007 roku.

Firmy ochroniarskie

Erik Prince, były szef Blackwater i brat obecnej sekretarz edukacji Betsy DeVos, naciskał ostatnio na zwiększenie wykorzystania PMSC w Afganistanie jako sposobu na wycofanie wojsk amerykańskich z tego kraju. Starania te są wynikiem prób posunięcia naprzód wolno toczących się negocjacji pokojowych z Talibami. Na tym froncie postępy są powolne, co potencjalnie motywuje administrację Trumpa do poszukiwania alternatywnych metod prowadzenia wojny, aby zwiększyć motywację talibów do negocjacji. Prince w wywiadzie dla Military Times przekonuje, że wdrożenie PMSC w Afganistanie znacząco obniżyłoby koszty prowadzenia wojny w regionie i zwiększyło skuteczność działań militarnych. Prince odniósł się również do obaw związanych z przestrzeganiem prawa międzynarodowego, stwierdzając, że zostaną podjęte działania mające na celu zapewnienie, że kontrahenci nie będą prowadzić nielegalnej działalności wojskowej.

Political Science Outlook – Ellie Stanton

Zwiększone wykorzystanie prywatnych milicji zaciemniło i osłabiło prawo międzynarodowe. Zgodnie z międzynarodową konwencją z 1989 roku w sprawie rekrutacji, wykorzystania, finansowania i szkolenia najemników, wykorzystanie i rekrutacja najemników jest prawnie zabroniona. Rezolucję tę ratyfikowało jednak tylko 35 państw. Wielkie potęgi militarne, takie jak Stany Zjednoczone i Rosja, które w znacznym stopniu polegają na PMSC, bez zaskoczenia wstrzymały się od ratyfikacji traktatu. Zainteresowanie państwa najemnikami przypisuje się notorycznie wadliwemu prawu międzynarodowemu; przesiąkniętemu bezkarnością i podziurawionemu niesprawiedliwością.

Dzisiaj najemnicy są redefiniowani jako „prywatni kontrahenci bezpieczeństwa”, którzy działają w ramach ciągle zmieniających się konstrukcji prawnych. Te dynamiczne struktury tworzą luki prawne pełne złych zapisów i naruszeń praw człowieka. Pomimo prób organizacji pozarządowych i ONZ mających na celu zniechęcenie do korzystania z PMSC, przewiduje się, że sektor prywatnych usług wojskowych wzrośnie do 420 miliardów dolarów do 2029 roku. Powab prywatnych kontraktorów wojskowych nie leży w ich rzekomej skuteczności i efektywności kosztowej, ale w politycznej anonimowości. PMSC sprzyjają „rozrostowi misji”, czyli stopniowemu (i czasem ukrytemu) rozszerzaniu pierwotnej kampanii wojskowej. Ponieważ Kongres nie uważa prywatnych kontraktorów za „żołnierzy na ziemi”, rząd USA może zwiększać obecność wojskową bez wiedzy amerykańskiej opinii publicznej. W konsekwencji, PMSC (i odpowiadające im działania) w konfliktach międzynarodowych są niemal niewidoczne.

Aby rozwiązać problem konfliktu między wykorzystaniem PMSC a prawem międzynarodowym, konieczne jest przeniesienie odpowiedzialności na państwo. W miarę jak PMSC przyjmują role wcześniej pełnione przez żołnierzy obcych rządów, ich pozycja jako „quasi-państwowych aktorów” ulega wzmocnieniu. Na tej podstawie PMSC mogą zostać uznane za agentów państwowych, a co za tym idzie – podlegać ogólnym prawom dotyczącym odpowiedzialności państwa. To ewolucyjne rozumienie wymusza odpowiedzialność i ogranicza bezkarność, która zagraża życiu i dobrobytowi cywilów.

Pytania do rozważenia:

  • Jakie metody powinny stosować rządy międzynarodowe, by zaradzić naruszeniom praw człowieka popełnianym przez prywatne wojskowe firmy ochroniarskie? Czy odpowiedzialność spoczywa na rządzie państwa zatrudniającego czy na firmie kontraktowej?
  • Jak normy międzynarodowe zastępują prawo międzynarodowe? Jakie luki w międzynarodowym zarządzaniu i instytucjach na to pozwalają?
  • W jaki sposób wykorzystanie prywatnych wojskowych kontrahentów jest niedemokratyczne?

.

Dodaj komentarz