Informacje o gorącej linii

Bipolar Disorder: Stories of Coping and Courage

Ta książeczka jest o prawdziwych ludziach. Postanowili oni podzielić się swoimi historiami, aby pomóc innym zrozumieć, jak to jest mieć zaburzenia nastroju; jakie problemy pojawiają się podczas leczenia, w związkach i w pracy; oraz co naprawdę pomaga w radzeniu sobie z chorobą. Pomagają nam wszystkim walczyć ze społecznym napiętnowaniem, które powstrzymuje tak wielu ludzi przed szukaniem pomocy i dają nam nadzieję, że wyzdrowienie jest możliwe, bez względu na okoliczności. Chociaż każda osoba ma swoją unikalną historię, opowieści te mają wspólne tematy, w tym:

  • Determinacja: Kontynuują poszukiwanie najlepszego możliwego leczenia i są oddani poprawie swojego życia;
  • Zaangażowanie: Trzymają się swoich planów leczenia, pomimo niepowodzeń lub nawrotów;
  • Wsparcie: Szukają pomocy z wielu źródeł, w tym od lekarzy, terapeutów, rodziny, przyjaciół i grup wsparcia;
  • Nadzieja: Wierzą, że z czasem ich stan się poprawi.

Jeśli masz depresję lub zaburzenie dwubiegunowe, znane również jako depresja maniakalna, nie oznacza to, że jesteś słaby, ułomny lub samotny. Te choroby fizyczne dotykają ponad 22 miliony ludzi. Dzięki odpowiedniemu leczeniu, objawy mogą być kontrolowane i nie muszą zakłócać Twojego życia. Poszukiwanie leczenia nie oznacza, że w jakikolwiek sposób zawiodłeś, oznacza to, że masz siłę, odwagę i rozsądek, aby szukać sposobu, aby poczuć się lepiej.

Powieści w tej broszurze dotyczą ludzi na różnych etapach zdrowienia. Czasami potrzeba trochę czasu, aby otrzymać właściwą diagnozę lub znaleźć odpowiednie leczenie. Niektórzy muszą wypróbować więcej niż jedną metodę lub odczekać trochę czasu, aby leczenie stało się skuteczne. Chociaż może to być trudne, ważne jest, aby nie tracić nadziei. Jeśli Ty lub ktoś, na kim Ci zależy, zmaga się z chorobą dwubiegunową lub depresją, nie ustawaj w poszukiwaniach, aby znaleźć odpowiednie leczenie i szukaj wsparcia u innych, którzy to rozumieją.

Czułam się, jakbym się poddała.-Missy, lat 42

Mimo, że Missy zmagała się z atakami depresji od dzieciństwa, odmówiła przyjmowania leków. „Terapeuci zalecali mi przyjmowanie leków, ale zawsze się opierałam. Czułam, że w ten sposób się poddaję. Nie potrzebowałam leków i mogłam poradzić sobie sama”. Missy w końcu szukała leczenia, aby być dobrą dla swojej córki. Początkowo przepisany antydepresant pomógł, ale potem Missy wpadła w manię i trafiła do szpitala. Cierpiała przez lata, aż otrzymała prawidłową diagnozę choroby dwubiegunowej i podjęła leczenie, którego potrzebowała.

Co działa

Punktem zwrotnym było, kiedy mój lekarz zmienił moją diagnozę na chorobę dwubiegunową i przepisał mi stabilizator nastroju z lekiem przeciwpsychotycznym. Połączenie nowych leków, wraz ze wspólnym doradztwem dla Billa i dla mnie oraz wsparciem ze strony naszego kościoła i rodziny, jest tym, co działa w moim przypadku.

Aby pomóc swojej rodzinie, Bill dowiedział się jak najwięcej o chorobie dwubiegunowej. Chociaż Bill i Missy oddalili się od siebie na jakiś czas z powodu stresu, teraz ponownie się połączyli i jest im lepiej niż kiedykolwiek. Missy nadal współpracuje ze swoim lekarzem, aby dopracować plan leczenia i ma się dobrze.

Po odstawieniu leków byłem kilka razy hospitalizowany i nienawidziłem być w szpitalu.-Zack, 19 lat

Niecały rok temu, Zack miał swój pierwszy poważny epizod maniakalny podczas pobytu na uczelni. Po zażyciu rekreacyjnych narkotyków z przyjaciółmi, poczuł nagłą zmianę, która utrzymywała się nawet po ustąpieniu działania narkotyków. „Następnego dnia wydawało mi się, że jestem oświecony i znam sens życia, jakbym był Buddą lub Gandhim” – wspomina. „Czułem się niezwyciężony, jakbym był na szczycie świata i mógł zrobić wszystko. Myślałem nawet, że mam moce parapsychiczne, jak ESP. Nie spałem, bo czułem, że to strata czasu. Całymi nocami pisałem wiersze. Mówiłem non stop, mimo że zazwyczaj jestem cichy. Wydałem tysiąc dolarów na płyty, ubrania i jedzenie dla moich przyjaciół.” Kiedy Zack wrócił do domu, jego matka, Nancy , zdała sobie sprawę, że Zack był maniakalny, ponieważ jej córka również cierpi na chorobę dwubiegunową. Natychmiast zabrała go do szpitala.

Co działa

Wszystko jest dobrze, kiedy trzymam się moich leków. Na początku nie chciałam ich brać, ponieważ bałam się, że zmienią moją osobowość i nie chciałam zaakceptować faktu, że jestem chora. Potem byłem hospitalizowany kilka razy po odstawieniu leków i nienawidziłem być w szpitalu. Straciłem też dwie przyjaciółki, na których mi naprawdę zależało, z powodu rzeczy, które powiedziałem, kiedy byłem maniakalny, więc potrzebuję leków.

Nancy pomagała zarządzać hospitalizacjami Zacka, konsultowała się z lekarzami i nadzorowała jego recepty. Znalazła również wsparcie poprzez dołączenie do prowadzonej przez rodziców Fundacji Dzieci i Młodzieży z Chorobą Dwubiegunową. Przyjaciele Zacka zaakceptowali jego stan po tym jak otwarcie rozmawiał z nimi o chorobie dwubiegunowej i widzieli jak przechodził przez hospitalizacje. Teraz chronią go i pomagają mu trzymać się z dala od narkotyków. Jest ustabilizowany na lekach, czuje się dobrze i nie może się doczekać powrotu do szkoły jesienią.

Nie wyobrażałam sobie życia po przekroczeniu pewnego wieku.-Siu Wai, lat 44

Siu Wai została adoptowana z sierocińca w Hongkongu, gdy miała dwa lata. W sierocińcu była tak zaniedbywana, że jej wzrost był zahamowany i nie mogła chodzić. Uważa, że ta trauma przyczyniła się do jej depresji. „Kiedy byłam dzieckiem, dostałam na Gwiazdkę pamiętnik” – mówi Siu Wai. „Na ostatniej stronie napisałam: 'Zmarłam na zapalenie płuc’, ponieważ nie wyobrażałam sobie życia po przekroczeniu pewnego wieku”. Po trudnej ciąży i urodzeniu drugiego dziecka, depresja Siu Wai pogłębiła się. „Kiedy moja córka płakała w łóżeczku, rozdzierało mnie to na strzępy, ponieważ przypominało mi to o mnie samej jako osieroconej dziewczynce” – wyjaśnia Siu Wai. „Byłam tak zdenerwowana, że zaczęłam uderzać głową o ścianę”. Pięć lat po tym wydarzeniu Siu Wai nabawiła się silnych myśli samobójczych i musiała zostać hospitalizowana. To właśnie wtedy otrzymała prawidłową diagnozę zaburzenia dwubiegunowego.

Co działa

Muszę pozostać na moich lekach. Mój lekarz i ja pracujemy razem, aby je dostosować, zmniejszyć efekty uboczne i kontrolować moją depresję. Ale zdaję sobie sprawę, że jest to część procesu. Rich zapewnia stabilność. Zarządza finansami i domem, a w razie potrzeby może przejąć opiekę nad dziećmi. Mam regularny kontakt z przyjaciółmi, należę do wspierającego mnie kościoła i uczęszczam na zorganizowaną grupę terapeutyczną.

Teraz, gdy Siu Wai otrzymuje właściwe leczenie, jej nastroje są bardziej stabilne. Cieszy się z bycia matką, gry na pianinie i korzystania z nowego komputera. Kiedy Siu Wai czuje się przygnębiona, Rich wspiera ją, przypominając o jej pozytywnych cechach i miłości, jaką darzą ją dzieci. „Siu Wai nosi w sobie ten mrok”, mówi Rich, „ale ma równie wielką chęć do życia. Jest troskliwą matką, a nasze dzieci naprawdę się przed nią otwierają.”

back to top

Użyję każdej metody, jaką mogę, aby dać ludziom nadzieję.-John, lat 67

Po wstępnej diagnozie depresji maniakalnej w 1979 roku, John wyrzucił swoje leki i zaprzeczał, że coś jest nie tak. Później miał epizod maniakalny podczas podróży służbowej. „Byłem w samolocie”, wspomina, „i wydawało mi się, że mogę nim latać. Później zamknąłem się w pokoju hotelowym. Kiedy wróciłem do domu, wciąż w stanie maniakalnym, moja rodzina chciała, żebym zapisał się do szpitala. Spędziłem trzy dni w cichej sali tego szpitala i dużo się modliłem. Powiedziałem sobie, że jeśli kiedykolwiek stąd wyjdę, zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby pomóc innym ludziom, którzy cierpią na tę chorobę”. John zdał sobie sprawę, że potrzebuje przebywać w otoczeniu ludzi, którzy rozumieli jego chorobę i dołączył do chicagowskiego rozdziału organizacji Depression and Bipolar Support Alliance (DBSA-poprzednio National DMDA), która była wtedy w powijakach. John i jego żona pracowali razem, aby grupy były bardziej otwarte na rodziny i aby powstało ich więcej.

Co działa

Bycie z ludźmi, którzy rozumieją jak to jest mieć tę chorobę i dzielenie się moimi doświadczeniami z innymi było bardzo pomocne. W 1981 roku w Chicago zaczęły powstawać jedne z pierwszych grup wsparcia dla osób z depresją i depresją maniakalną. Zadzwoniłem do nich i kazali mi się stawić w restauracji kilka miast dalej. Pomyślałem, kim są ci ludzie, co oni próbują zrobić? Ale nie miałem wyboru. Przejechałem 45 mil do restauracji, aby się z nimi spotkać. Tam właśnie spotkałem ludzi, którzy zmienili moje życie.

Wcześnie po powrocie do zdrowia John zaczął opowiadać o swoich doświadczeniach i robi to do dziś. Jego celem jest inspirowanie ludzi i przekonanie ich, że mogą wyzdrowieć. John przemawia do różnych grup odbiorców, w tym pacjentów, studentów psychologii i psychiatrii, pracowników socjalnych i lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. „Używam wszelkich metod, aby dać ludziom nadzieję” – mówi. „Opowiadam im swoją historię i podkreślam, że to tylko doświadczenie jednej osoby. Wszyscy mogą się z tym nie zgadzać lub tego nie rozumieć, ale mnie to nie przeszkadza.”

Fakt, że wiem, iż epizody nastroju nie trwają wiecznie, pomógł mi sobie z nimi poradzić.-Jane, 51 lat

Jane po raz pierwszy doświadczyła depresji jako świeżo upieczona studentka college’u. „Popadłam w skrajną depresję, moje oceny spadły i opuściłam szkołę na rok” – wspomina. W wieku 26 lat, po ukończeniu szkoły medycznej, Jane miała kolejny ciężki epizod depresyjny, który trwał rok. „Miałam myśli samobójcze i zaczęłam jeździć po okolicy, szukając sklepu z bronią. Wtedy postanowiłam szukać pomocy” – mówi Jane. Zdiagnozowano u niej dużą depresję i rozpoczęła psychoterapię. Nie otrzymała jednak odpowiedniego leczenia. Zamiast tego, jej terapia skupiała się na „naprawianiu” jej orientacji seksualnej. Jane została psychiatrą, lecząc pacjentów z zaburzeniami odżywiania. Kiedy sama poddawała się psychoterapii, pewnej nocy nie spała, obsesyjnie myśląc o tym, jak mogłaby zrestrukturyzować teorię psychiatryczną. Zdała sobie sprawę, że coś jest nie tak i powiedziała swojemu psychiatrze o swoich objawach. Wtedy właśnie zdiagnozowano u niej zaburzenia dwubiegunowe, a do jej planu leczenia dodano leki.

Co działa

Fakt, że jestem psychiatrą i wiem, że epizody nastroju nie trwają wiecznie, pomógł mi sobie z nimi poradzić. Wiem, że zawsze pojawiają się nowe metody leczenia, które mogą poprawić mój stan. Zdaję sobie sprawę, że potrzeba czasu, aby wyzdrowieć, i dopóki jest coś, co mogę wypróbować, mogę mieć nadzieję.

W ciągu ostatnich dwóch lat Jane rozwinęła głębokie poczucie duchowości. „Zaczęłam odmawiać Modlitwę Spokoju, aby Bóg dał mi pogodę ducha i pozwolił zaakceptować rzeczy, których nie mogę zmienić” – wyjaśnia. „Moja partnerka, Eileen, również mi pomogła, po prostu będąc przy mnie. Jej wsparcie daje mi poczucie, że nie jestem ciężarem ani porażką.”

Jestem wolny od epizodów od ponad 20 lat.-Rich, lat 59

Rich przeżył swój najgorszy epizod dużej depresji w 1979 roku, a następnie epizod maniakalny w 1980 roku. Zajęło mu trochę czasu, aby uzyskać odpowiednie leczenie, nawet w Nowym Jorku . Rich uznał, że mógłby skorzystać ze wsparcia innych, którzy żyli z zaburzeniami nastroju i wiedział, że są inni, którzy potrzebują pomocy. Tak więc on, jego żona i mała grupa innych osób założyli Grupę Wsparcia Zaburzeń Nastroju (MDSG), stowarzyszoną z DBSA, w 1981 roku. Grupa rozrosła się do serii wykładów, biuletynu i strony internetowej (www.mdsg.org) i obecnie służy około 10,000 osób rocznie w trzech miejscach w Nowym Jorku.

Co działa

Jestem jednym z tych szczęśliwców, którzy bardzo dobrze zareagowali na leczenie i jestem wolny od epizodów od ponad 20 lat. Mój powrót do zdrowia zawdzięczam czterem czynnikom: doskonałemu leczeniu u mojego psychofarmakologa; wspaniałej, wspierającej żonie; oddanej pracy z dobrym psychologiem; oraz mojej pracy z MDSG. Pomimo braku epizodów i objawów, moja droga do wyzdrowienia była długa i trudna. Do moich największych wyzwań należało poczucie winy, napiętnowanie samego siebie i tendencja do poświęcania zbyt wiele energii na szukanie objawów. Dzięki uczestnictwu w grupie wsparcia DBSA zyskałam dużą wiarę w swoje umiejętności kierownicze i przywódcze. Po pierwszym epizodzie manii i długiej depresji reaktywnej martwiłam się, że stracę te umiejętności, ale teraz używam ich bardziej niż kiedykolwiek. Dziś mam wszystko, czego potrzebuję, w tym kochającą rodzinę, ciekawą pracę, wystarczające dochody, plus ogromną satysfakcję z pomagania innym w radzeniu sobie z chorobą w sposób, o którym mogliśmy tylko marzyć w 1981 r.”

Mój przeciwnik próbował wykorzystać moją chorobę, aby mnie zdyskredytować.-Lynn Rivers, lat 45

Lynn Rivers jest przedstawicielem Stanów Zjednoczonych na 4 kadencję w 13. okręgu stanu Michigan. W 1995 roku, rok po tym jak została wybrana, Rivers była pierwszym członkiem Kongresu USA, który otwarcie mówił o chorobie dwubiegunowej. „W czasie kampanii obiecałam sobie, że będę mówić otwarcie” – mówi Rivers. „Wtedy mój przeciwnik próbował wykorzystać moją chorobę, aby mnie zdyskredytować. Wygłosiłam więc przemówienie o moim doświadczeniu podczas zbiórki pieniędzy”. Zachęcona pozytywną reakcją tłumu, poszła dalej i opowiedziała swoją historię prasie. Dziś nadal przemawia do publiczności w całym kraju. Rivers urodziła swoją pierwszą córkę w wieku osiemnastu lat i wkrótce potem zaczęła doświadczać poważnych ataków lękowych. Trzy lata później, po urodzeniu drugiej córki, jej niepokój się nasilił, a następnie pojawiła się depresja. Czując, że coś jest nie tak, Rivers zwróciła się o pomoc do psychiatry. Najpierw zdiagnozowano u niej depresję, a następnie zmieniono diagnozę na chorobę dwubiegunową. Przez następne 12 lat ściśle współpracowała ze swoim psychiatrą, aby znaleźć kombinację leków, które ustabilizowały jej stan.

Co działa

Udało mi się osiągnąć równowagę z moimi lekami i cieszę się dobrym zdrowiem od dziesięciu lat. Ale musiałam kontynuować pracę z moim lekarzem przez 12 lat, aby dojść do tego punktu. Miałam wiele nawrotów i za każdym razem nie tylko łamało mi serce poczucie, że przegrywam, ale też było bardzo żenujące. Musiałam wciąż zaczynać od nowa, tocząc te same bitwy. Wiąże się z tym prawdziwy gniew i frustracja. Wielką pomocą okazała się również psychoterapia. Dowiedziałam się, jak funkcjonować jako zdrowa osoba i miałam szansę porozmawiać o swoich uczuciach. Moja rodzina i społeczność bardzo mnie wspierają i otwarcie rozmawiamy o moim stanie.”

Pisanie pomogło mi odzyskać zdrowy rozsądek.-John McManamy, lat 53

Nadzieja była ostatnią rzeczą, o której myślał John McManamy w styczniu 1999 roku, kiedy jego rodzina przyprowadziła go na pogotowie z powodu depresji samobójczej. Zdiagnozowano u niego zaburzenie dwubiegunowe, chorobę, którą od dawna podejrzewał, ale zaprzeczał, że ją ma. Jedną z pierwszych rzeczy, jakie zrobił, gdy tylko udało mu się wyczołgać spod kołdry, było sięgnięcie po komputer, by się dokształcić. Wkrótce potem zaczął pisać artykuły na temat leczenia choroby dwubiegunowej i swoich własnych doświadczeń. W końcu założył stronę internetową poświęconą edukacji ludzi na temat choroby dwubiegunowej (www.mcmanweb.com) oraz biuletyn e-mailowy „McMan’s Depression and Bipolar Weekly”. Dzieląc się swoim doświadczeniem i wiedzą, był w stanie pomóc sobie i niezliczonej ilości innych osób. „Pamiętam jeden mieszany epizod maniakalny” – mówi John – „po którym zostałem bez pracy i prawie bez grosza przy duszy w dalekim kraju, oraz depresję, po której wylądowałem na pogotowiu. Wiem, co mi grozi, jeśli ta choroba spróbuje się ponownie ujawnić. Jestem pełen podziwu dla niszczycielskiej siły tej doskonałej psychicznej burzy. Może właśnie dlatego wciąż tu jestem.”

Co działa

Bycie na bieżąco dało mi narzędzia do aktywnego zarządzania moją chorobą. Oprócz trzymania się moich leków i planu leczenia, biegam, uprawiam jogę, medytuję i regularnie uczęszczam na środowe spotkania grupy wsparcia. Pisanie to kolejna rzecz, która pomogła mi odzyskać zdrowy rozsądek. Dla mnie jest to czynność uzdrawiająca. Kiedy moje pisanie nabiera rozpędu, nie ma czasu ani przestrzeni. Słońce odchodzi, dudniąca muzyka milknie, a parująca, gorąca filiżanka herbaty przy moim boku jest zimna jak kamień, kiedy podnoszę ją minutę później.

Back to top

Mogę śledzić moje nastroje i patrzeć wstecz, aby zobaczyć, jakie robię postępy.-Sharon, lat 42

Dorastając, Sharon miała ciągłe napady złości i płakała bez wyraźnego powodu. „Były czasy, kiedy rozbiłbym każde szkło w domu”, mówi Sharon . „Złościłabym się, niszczyła rzeczy, a potem szła spać i czuła się spokojna”. Jej napady złości utrzymywały się w dorosłym życiu, ciągle odchodziła z pracy, a jej związki nigdy nie trwały dłużej niż sześć miesięcy. Stopniowo Sharon zdała sobie sprawę, że potrzebuje pomocy. W wieku 25 lat Sharon szukała pomocy u lekarza. Jednak rodzina zniechęciła ją, mówiąc jej, że tabletki są złe, lekarze to znachorzy, a wiara pomoże jej uporać się z problemami. Sharon odstawiła leki i próbowała sama kontrolować swój nastrój. W wieku 38 lat Sharon przyrzekła sobie, że poszuka pomocy. Musiała wypróbować kilku lekarzy, zanim znalazła jednego, który był w stanie zapewnić jej leczenie, jakiego potrzebowała. Spotyka się z nim regularnie, aby monitorować swój plan leczenia.

Co działa

Calvin, mój narzeczony, naprawdę mi pomaga. Przejmuje inicjatywę w poszukiwaniu i czytaniu informacji o chorobie dwubiegunowej. Codziennie pyta mnie: „Czy wzięłaś swoje leki?”. Kiedy nie czuję się dobrze, Calvin przejmuje obowiązki domowe. Oboje staramy się rozmawiać o tym, jak się czujemy, aby nie chować w sobie urazy. Mój lekarz również jest dla mnie wybawieniem. Współpracuje ze mną, aby poprawić jakość mojego leczenia. Zasugerował, żebym prowadziła dziennik, dzięki któremu będę mogła śledzić swoje nastroje i sprawdzać, jakie robię postępy.

Dzisiaj Sharon jest bardzo zadowolona z leczenia. Chociaż nadal miewa złe dni, czuje, że jest lepsza niż kiedykolwiek i jest na dobrej drodze do wyzdrowienia.

Grupy wsparcia naprawdę mi pomogły-Dennis, 55 lat

Zaburzenia nastroju mogą stanowić ogromne obciążenie dla bliskich związków. Dennis i Joan doświadczyli hospitalizacji, utraty pracy i trudności finansowych w wyniku zaburzeń nastroju, ale ich zmagania zbliżyły ich do siebie. Joan cierpi na dużą depresję, a Dennis na chorobę dwubiegunową. Dennis wspomina, że podczas epizodów maniakalnych miał więcej energii niż zwykle, czuł się bardzo kreatywny i zaczął pisać sztukę teatralną, po czym za jednym pstryknięciem palca wpadał w psychozę. Czuł, że poznał wszystkie tajemnice świata, ale nie potrafił ich do końca wyrazić. Później popadł w depresję i miał myśli samobójcze. Zarówno Dennisowi jak i Joan zajęło dziesiątki lat znalezienie terapii, które teraz na nich działają.

Co działa

Oprócz moich leków i Joan, grupy wsparcia naprawdę mi pomogły. Kiedy ktoś inny mówi, mogę się z tym utożsamić, bo to współbrzmi z moim doświadczeniem. Nie muszę mówić, wszystko co muszę zrobić to słuchać i nawiązywać kontakty. Istnieje głębokie rozpoznanie i połączenie z innymi ludźmi, które naprawdę napędza grupę. Wszyscy czujemy, że możemy wreszcie odetchnąć, zrelaksować się i pobyć z innymi ludźmi w sposób, w jaki wcześniej nie byliśmy w stanie.

Dennis jest liderem grupy wsparcia w DBSA w Bostonie, gdzie on i Joan spotkali się po raz pierwszy sześć lat temu. Mówi, że kiedy ludzie po raz pierwszy przychodzą do grupy, ich reakcja jest zwykle taka: „Jestem w domu, znalazłem ludzi, którzy wreszcie mnie rozumieją”. Dennis i Joan pobrali się w zeszłym roku podczas wzruszającej uroczystości, która zaznaczyła nową stabilność i dobre samopoczucie. Nadal czerpią siłę od siebie nawzajem i z uczestnictwa w grupach wsparcia. Ich współczujące zrozumienie choroby, wspólne irlandzkie katolickie wychowanie i silna wola powrotu do zdrowia zjednoczyły ich.

back to top

Załącznik:

Co to jest choroba dwubiegunowa?

Zaburzenie dwubiegunowe, znane również jako depresja maniakalna, jest chorobą medyczną, którą można leczyć i która wiąże się z ekstremalnymi zmianami nastroju, myśli, energii i zachowania. Osoba z zaburzeniem dwubiegunowym ma nastroje, które zazwyczaj zmieniają się pomiędzy manią, czyli skrajnie „podwyższonym” nastrojem, a depresją, czyli skrajnie „obniżonym” nastrojem. Te zmiany lub „wahania nastroju” mogą trwać godzinami, dniami, tygodniami, a nawet miesiącami.

Eksperyment maniakalny:

Wyraźny okres podwyższonego, entuzjastycznego lub drażliwego nastroju, który obejmuje co najmniej trzy z następujących objawów.

  • Zwiększona aktywność fizyczna i umysłowa oraz energia
  • Przesadny optymizm i pewność siebie
  • Wielkie myśli, zawyżone poczucie własnej wartości
  • Nadmierna drażliwość
  • Agresywne zachowanie
  • Zmniejszona potrzeba snu bez uczucia zmęczenia
  • Przyspieszona mowa, przyspieszone myśli
  • Impulsywność, Słaby osąd
  • Lekkomyślne zachowanie, takie jak wydatki, impulsywne decyzje biznesowe, nieregularne jazdy i seksualnych niedyskrecji
  • W ciężkich przypadkach, urojenia (wierząc rzeczy inni nie, że masz specjalne uprawnienia lub są odbieranie wiadomości od czegoś lub gdzieś) i halucynacje (widząc lub słysząc rzeczy, które nie są tam)

Hypomanic epizod:

Podobny do epizodu maniakalnego, z wyjątkiem tego, że jest mniej nasilony i nie ma urojeń ani halucynacji. Różni się wyraźnie od nastroju bez depresji (eutymicznego) z oczywistą zmianą w zachowaniu, które jest niezwykłe lub poza charakterem.

Wielki epizod depresyjny:

Okres dwóch tygodni lub dłuższy, podczas którego występuje co najmniej pięć z następujących objawów.

  • Przedłużający się smutek lub niewyjaśnione napady płaczu
  • Znaczące zmiany apetytu i wzorców snu
  • Drażliwość, złość, pobudzenie
  • Lęk, zmartwienie
  • Pesymizm, indifference
  • Loss of energy, persistent exhaustion
  • Unexplained aches and pains
  • Feelings of guilt, worthlessness and/or hopelessness
  • Inability to concentrate; indecisiveness
  • Inability to take pleasure in former interests; social withdrawal
  • Excessive consumption of alcohol or use of chemical substances
  • Recurring thoughts of death or suicide

Mixed state (also called mixed mania):

A period during which symptoms of a manic and a depressive episode are present at the same time.

What is the difference between bipolar disorder and ordinary mood swings?

The three main things that make bipolar disorder different from ordinary mood swings are:

  • Intensity: Mood swings that come with bipolar disorder are usually more severe than ordinary mood swings.

  • Length: A bad mood is usually gone in a few days, but mania or depression can last weeks or months. W zaburzeniach dwubiegunowych typu rapid cycling nastroje trwają krótko, ale szybko zmieniają się z jednej skrajności w drugą, a „poziom” (eutymiczny) nastroju nie trwa długo.

  • Interferencja z życiem: Skrajności w nastroju, które pochodzą z zaburzeniem dwubiegunowym może powodować poważne problemy. Na przykład, depresja może sprawić, że osoba nie jest w stanie wstać z łóżka lub iść do pracy, lub mania może spowodować osobę, aby przejść na dni bez snu.

.

Dodaj komentarz