Is the '5-second rule’ real?

October 3, 2017

by Susan Ardis, The State (Columbia, S.c.)

Over the course of three decades, food scientist and professor at Clemson University Paul Dawson has studied how common food habits may increase the spread of bacteria in the human system.

According to a report by CNN, every year, Dawson and his group of undergraduate and graduate students come up with a research project related to food habits and then quantify how dirty it actually is.

While most people don’t get ill from the small amounts of bacteria normally found in food, or transferred during the basic handling of food, how many of these „seven dirty habits” are you guilty of?

The 5-second rule. Just about everyone does this: A cookie or piece of candy – or a sandwich – drops to the floor. Podnieś go w ciągu pięciu sekund i nadal możesz go zjeść. Prawda? Cóż… może. Zależy to od rodzaju żywności, rodzaju powierzchni oraz rodzaju i ilości bakterii. Pokarmy stałe upuszczone na czystą, twardą powierzchnię nie przenoszą zbyt wielu bakterii, które mogłyby być szkodliwe. Ale mokre jedzenie na powierzchni takiej jak dywan na podłodze? … Nie.

Podwójne zanurzanie. Jeśli kiedykolwiek widziałeś kogoś, kto wziął kęs chipsa, a następnie zanurzył go z powrotem w misce z dipem, to jest to tzw. podwójne maczanie. Dawson i jego grupa sprawdzili ilość przenoszonych bakterii, gdy chipsy były dwukrotnie zanurzane w trzech typach dipów: salsie, roztopionej czekoladzie i serze queso.

Ponownie, w zależności od rodzaju dipu, znacznie wyższe populacje bakterii zostały znalezione po podwójnym zanurzeniu. Podczas gdy w roztopionej czekoladzie i queso był minimalny transfer bakterii, w salsie był on pięciokrotnie większy. Teoria głosi, że chipsy, które zostały pogryzione i zanurzone w salsie mogą nie utrzymać całej salsy, a kawałki salsy wpadające z powrotem do miski przenoszą bakterie z ust wraz z nią.

Beer pong. Ta rozrywka, w której próbujesz odbić lub wrzucić piłeczkę pingpongową do kubka z piwem, który jest ustawiony w poprzek stołu (jeśli piłeczka wpadnie, wypijesz piwo), może sprawić, że zachorujesz. Dawson kazał swoim studentom zebrać piłeczki pingpongowe z krytych i otwartych ogródków po domowym meczu w Clemson. Testy wykazały najwyższy poziom bakterii na piłeczkach znajdujących się na zewnątrz, gdzie piłeczka mogła uderzyć o ziemię po uderzeniu o stół lub w wyniku manipulacji przez graczy ping ponga. Grupa Dawsona odkryła, że prawie wszystkie bakterie na piłce przeniosły się do piwa w kubku.

Wspólne spożywanie popcornu w kinie. OK, to akurat nie jest takie złe. Po tym, jak Dawson i jego grupa rozprowadzili niezakaźne bakterie E. coli na dłoniach swoich podopiecznych i kazali im dzielić się miską popcornu, stwierdzili, że wskaźnik przenoszenia był minimalny – mniej niż 1 procent wzrostu.

Dmuchanie świeczek urodzinowych na torcie. „Ilość bakterii różni się znacznie w zależności od osoby na podstawie tego, jak niechlujny jest ktoś podczas zdmuchiwania świeczek, ale to się zdarza,” powiedział Dawson. Według badań Dawsona, zdmuchiwanie świeczek nad lukrem spowodowało wzrost o 1400 procent, czyli 15 razy więcej, bakterii odzyskanych z lukru w porównaniu do lukru, który nie miał zdmuchniętych świeczek. Więc może zjedz tort, tylko zdrap lukier.

Woda z cytryną (lub jakimkolwiek innym owocem). Siadasz w restauracji i kelner przynosi Ci szklankę wody. Prosisz o plasterek cytryny do niej. Dawson przetestował tempo przenoszenia bakterii pomiędzy dłońmi i gałkami lodu z plasterkami mokrej i suchej cytryny. Uczestnicy testu pokryli swoje ręce i gałki do lodu nieinfekcyjną bakterią E. coli, a następnie nabrali lód i dotknęli plasterków cytryny. Sto procent bakterii zostało przeniesionych na mokre plasterki cytryny, podczas gdy tylko 30 procent zostało przeniesionych na suche plasterki. Średnio, 19 procent bakterii na rękach zostało przeniesionych na lód, podczas gdy 66 procent bakterii na czerpaku zostało przeniesionych.

Menu, proszę. Zazwyczaj pierwszą rzeczą, jaką otrzymuje diner po zajęciu miejsca jest menu restauracji. Zanim oszalejesz, pamiętaj, że małe ilości bakterii nie są szkodliwe i występują naturalnie. Ale Dawson i jego grupa odkryli, że bakterie są przenoszone właśnie poprzez manipulowanie menu. Większy ruch w restauracjach w godzinach szczytu spowodował większą liczbę bakterii. Ogólnie rzecz biorąc, Dawson twierdzi, że na co dzień, jeśli utrzymujesz czystą kuchnię i przestrzegasz podstawowych zasad czystości i higieny, nie powinno być problemu z małą ilością bakterii.

„Te badania nie są tak naprawdę wielkimi problemami związanymi z bezpieczeństwem żywności, ale są interesujące i zabawne. Mam nadzieję, że dzięki nim ludzie będą świadomi dobrej higieny” – powiedział. „Ale nie chcę, aby ktokolwiek był germophobe o tym”.

Dodaj komentarz